Wyniki ankiety nt. kobiet w „Gwiezdnych wojnach”

Gdybym napisał, że publikuję długo oczekiwane wyniki pewnie minąłbym się z prawdą i to bardzo. Prelekcja nt. kobiet w „Gwiezdnych wojnach” odbyła się jakieś trzy miesiące temu. Nawet nie zaryzykowałbym, że ktokolwiek pamięta tą ankietę. Właściwie mógłbym to wykorzystać i zapomnieć, ale sumienie mi nie pozwala. Wcześniej można było się usprawiedliwić nauką a teraz? W związku z tym… panie i panowie, dżentelistoty! Z prawdziwą radością, w pełni świadom doniosłości chwili, niniejsze informacje zebrane dzięki uprzejmości waszej, pełen pokory w dniu dzisiejszym publikuję.

W jakimś stopniu reprezentatywna, grupa 18 łódzkich fanów „Gwiezdnych wojen” musiała się zmierzyć z 5 pytaniami, dotyczącymi postaci kobiecych pochodzących z naszego uniwersum. Pierwsze 2 pytania były związane z wizerunkami 5 kobiet, umieszczonymi w ankiecie. Kobiety te zostały wybrane w taki sposób, aby każda różniła się od pozostałych cechami wyglądu i osobowością. Ostatecznie na kartach ankiety pojawiły się wizerunki: Aayli Secury, Mary Jade, Danni Quee, Nyny Calixte oraz Padme Amidali.

Na pytanie: „Która z nich wydaje ci się najbardziej atrakcyjna pod względem fizycznym?”, 8 osób odpowiedziało „Aayla Secura” i tyleż samo „Mara Jade”. Pozostałe 2 głosy trafiły do innych kandydatek. Kolejne pytanie brzmiało: „Która z nich posiada według ciebie najbardziej interesującą osobowość?”. Zdecydowaną faworytką okazała się Mara Jade, która zdeklasowała rywalki otrzymując 15 głosów. Żadna z pozostałych kobiet nie otrzymała więcej niż 1 głos.

3 ostatnie pytania dotyczyły osobistych preferencji fanów i dlatego odpowiedzi nie były w żaden sposób sugerowane. Brzmiały one w następujący sposób:

  1. Którą kobietę z uniwersum SW uważasz za najatrakcyjniejszą pod względem fizycznym?
  2. Czy wybrana kobieta odpowiada ci również pod względem osobowości?
  3. Która kobieta z uniwersum SW wzbudza w tobie szczególnie negatywne emocje?

Odpowiedzi okazały się interesujące. Na pytanie nr 1 najczęstszą udzielaną odpowiedzą była „Mara Jade”. Ankietowani docenili również Aaylę Securę. Pozostałe panie uzyskały po 1 głosie. Przy pytaniu nr 2 możliwe były tylko dwie odpowiedzi: TAK lub NIE. Stosunek procentowy oddawanych głosów wyniósł 72% do 28%. Odpowiadając na pytanie nr 3, aż 6 osób stwierdziło, że taka kobieta nie istnieje. Najczęściej udzielanymi odpowiedziami były: Asajj Ventress (4) oraz Jaina Solo (2).

Czas na wyciągnięcie wniosków. Ankieta została przeprowadzona aby sprawdzić, czy fani mają podobny gust oraz czy możliwe jest wyłonienie miss ŁFSW. Na podstawie uzyskanych danych stwierdzam, że królowa jest tylko jedna. To Mara Jade Skywalker. Więc jednak Luke miał nosa. Tytuł wicemiss może przypaść Aayli Securze. Potem długo, długo nic. Na upartego drugą wicemiss osiedla mogłaby zostać Padme. Jeśli chodzi o antypatie to należą do nich albo łyse zabójczynie typu Asajj Ventress, albo halabardniczki akcji pokroju Jainy Solo. Odpowiedzi na przedostatnie pytanie sugerują, że jeżeli już kochamy jakąś kobietę, to za wszystko. I wychodzi na to, że w przypadku Mary Jade Skywalker to prawda. Nie można jej odmówić uroku, szczególnie gdy potrząśnie burzą swoich rudych włosów. Jest też interesującą osobowością. Ma w sobie mrok, pazur, słodycz… A to, że nazywa Luke’a wieśniakiem tudzież chłopcem z farmy jemu samemu pochlebia, więc nic nam do tego. Tak na marginesie to całkiem udane porównanie, zarówno dosłownie jak i metaforycznie… Wracając do „kochania za wszystko”, Mara jest chyba wyjątkiem potwierdzającym regułę. Przynajmniej pośród członków i sympatyków ŁFSW. Bo już Aayla to zupełnie inna historia. Nie chodzi mi tylko o to, że zyskała widoczni mniejsze poparcie. Pojawili się bowiem śmiałkowie, którzy wypowiedzieli się o niej negatywnie. O czym to świadczy? Cóż… możecie mnie poprawić, ale najwyraźniej nie jesteśmy szturmowcami po praniu mózgu. Dostrzegamy zalety i wady, nie wszystko nam się podoba. I chyba dobrze. Niech tak zostanie.