„My negotiations will not fail”

…czyli poradnik przyszłego Imperatora.

Myślałeś kiedyś o tym, żeby zostać następcą Palpatine’a? Wyobraź sobie, że cała znana galaktyka leży u Twych stóp. Jesteś odpowiedzialny za jej losy tylko przed Jednoczącą Mocą i historią. Twoje życie jest po prostu idealne. Budzą Cię wyłącznie promienie wschodzącego nad Galactic City słońca. Z łoża obserwujesz panoramę budzącej się do życia stolicy. Wystarczy jedno Twe skinienie i dostajesz wybrany posiłek, holozin oraz strój. Przed drzwiami oczekuje na Ciebie elitarny oddział osobistej gwardii. Możesz robić co tylko zechcesz. Na przykład zwołać nadzwyczajne obrady Senatu tylko po to, żeby opowiedzieć zebranym wymyślony ostatnio dowcip. Służba Bezpieczeństwa zadba, aby każdy senator zaśmiał się odpowiednio głośno. Albo lepiej poleć flotą gwiezdnych niszczycieli z wizytą na Odległe Rubieże. Wiesz co to Base Delta Zero? Ponoć na Endorze nie było takich fajerwerków jakie są podczas wykonywania tego rozkazu. Nie lubisz dalekich podróży? Możesz zostać w pałacu i zaprosić dowolną szlachciankę. Imperatorowi się nie odmawia. To dopiero życie…

Chociaż podoba Ci się taka wizja przyszłości, podchodzisz do niej sceptycznie, z rezerwą. W końcu nie pochodzisz z dynastii galaktycznych władców, więc nie obejmiesz tronu dziedzicznie. Pozostaje droga Palpatine’a, czyli przez elekcję, jednak nie wierzysz aby powtórzenie jego kariery było w Twoim zasięgu. Przecież jesteś tylko jednym spośród bardzo wielu ambitnych senatorów. Musiałbyś przekonać do siebie setki delegacji, aby uzyskać większość…

Naprawdę uważasz, że potrzeba aż tyle? NONSENS!

Wystarczy poparcie kilkunastu delegacji, aby najwyższy fotel w galaktyce należał do Ciebie.

Jesteś zdezorientowany? Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o kredyty. Ci, którzy mają ich najwięcej mogą efektywnie wpływać na pozostałych. To prawda stara jak Republika cała. Chociaż galaktyka jest przeogromna, istnieje tylko kilkanaście obszarów, którym przysługuje status „mocarstw” zdolnych do kształtowania losów galaktyki. Jeżeli zdobędziesz ich poparcie, nic i nikt nie przeszkodzi Ci w mianowaniu się Imperatorem. Pewnie zapytasz teraz, które obszary są „mocarstwami”, a które tylko za takie uchodzą? No i jak postępować z poszczególnymi delegacjami, żeby Twoje negocjacje nie zawiodły? Oto odpowiedzi na Twoje pytania:

 

Coruscant. 0-0-0 to podstawa. Od 25 tys. lat siedziba rządu galaktycznego. Jeden bilion stałych mieszkańców. Obecność wszystkich ras inteligentnych. Liczne trasy nadprzestrzenne do Jądra, na Rubieże i w Nieznane Regiony. Coruscant jest galaktyką w miniaturze; bez poparcia tutaj możesz zapomnieć o władzy uniwersalnej. Jak postępować? Planeta wymaga stałego stosowania licznych środków bezpieczeństwa, ponieważ jest celem wielu ataków. Zadbaj o obronność stolicy, ale nie kosztem wysoko cenionych wolności obywatelskich.

Sojusz Alderaański. „Alderaan? Przecież zostało po nim tylko cmentarzysko!” Właśnie sęk tkwi w tym, że nie tylko. Planetę zniszczono, ale przetrwały tysiące obywateli, którzy w chwili tragedii przebywali na innych światach. Ocaleni Alderaanie utworzyli potężne lobby, którego nie można zlekceważyć. Są bogaci i wpływowi. Leia Organa, Bornan Thul, Cal Omas – ich kariery to nie przypadek. Strzeż się mafii z Alderaana. Jak postępować? Z uśmiechem, twórz pozory pacyfizmu. Nie żałuj im splendoru, bo podniosą krzyk żeś kat diaspory.

Rejon Kuat-Balmorra-Neimoidia. Prawdopodobnie największe zagłębie przemysłowe w galaktyce. Tutejsi magnaci naprawdę wysoko się cenią i mają powody; do tej pory wszystkie galaktyczne rządy połamały sobie zęby na planetach tego rejonu. Wystarczy wspomnieć Wojny Klonów. Zdobycie poparcia K-B-N będzie bardzo trudne, ale zyski wynagrodzą wszelkie trudy. Jak postępować? Chuchać i dmuchać jak na kości Mrlssich. Jeżeli trzeba, klęczeć i błagać. Wszystkie chwyty dozwolone. KDY, Balmorran Arms i Federacja są tego warte!

Sektor Koreliański. Mówią, że Korelianie mają paliwo rakietowe zamiast krwi. Pewnie dlatego gdy ich duma cierpi, wybuchają ogólnogalaktyczne konflikty. Wierz mi, nie chcesz doświadczyć insurekcji Korelian. Skurczybyki szkolą najlepszą kadrę dowódczą i eskadr myśliwskich w znanej galaktyce. Ponadto dysponują w sektorze olbrzymim przemysłem stoczniowym z CEC na czele. Dodatkowo mają Centerpoint, grawitatory i licznych sympatyków. Jak postępować? Najlepiej połechtać narodową dumę i obiecać autonomię. Zwykle działa.

Sektor Tapani. Pewnie nawet nie wiesz, że to właśnie stąd wywodzi się tytuł Imperatora. Chociaż sektor znajduje się w Koloniach, wszyscy uważają go za część Światów Środka. To daje do myślenia. Pochodzą stąd stare, arystokratyczne rody kontrolujące Rimmański Szlak Handlowy oraz bogate złoża strategicznych surowców. Znajdują się tu także stocznie Fondora, uniwersytety Mrlssta i zakłady produkcyjne Giju. Jak postępować? Szlachta lubi przywileje. I poszanowanie tradycji; spraw sobie floret świetlny, uczęszczaj do opery.

Rejon Thyferra-Yag’Dhul-Denon. Na Wewnętrznych Rubieżach kończy się szeroko pojęte Jądro Galaktyki. Chociaż to rejon pogranicza, warto zabiegać o jego względy z co najmniej kliku powodów. 1. Thyferra. Powód jest oczywisty – Bacta. Skoro każdy szpital jej potrzebuje, żaden rząd nie może ignorować Thyferry. 2. Yag’Dhul. Genialna kadra inżynieryjna plus położenie. 3. Denon. Był stolicą po upadku Coruscant i ma także dobre położenie. Doliczam Koorivę. Wiadomo. Jak postępować? Ulgi gospodarcze powinny być strzałem w 10.

Znamienite Światy Jądra (opcjonalnie). Główne i pewne „mocarstwa” zlokalizowane w Jądrze wyczerpały się. Pozostały światy i obszary mniej istotne, aczkolwiek pożyteczne. Należą do nich: system Cesarzowej Tety (karbonit), Ringali Shell (ludne, szacowne światy), Aargau (banki), Sarapin (energetyka), Foerost, Loronar, Rendili (stocznie). Jak postępować? Wmawiać im, że są „mocarstwami”.

Konsorcjum Hapes. Uważasz, że zwariowałem? Zapytasz: po co mi poparcie 63 nieznanych, zacofanych technologicznie planet, w dodatku rządzonych przez kobiety? I jakim cudem państwo pełne intryg może ogrywać rolę „mocarstwa” kształtującego losy galaktyki? Może. Konsorcjum jest nie tylko bajecznie bogate, ale również znakomicie chronione przez hapańską flotę gwiezdną, której to obawiał się nawet Palpatine. Sojusznicza flota blisko Jądra – bezcenne. Jak postępować? Uwieść Królową-Matkę. Podzielić się technologiami.

Przestworza Bothan. Jeżeli nie wiesz dlaczego je tutaj umieściłem, to chyba jednak nie nadajesz się na Imperatora. Zasób informacji daje więcej władzy niż potężna flota szturmowa. Pozyskiwanie informacji to zajęcie dla szpiegów. A nikt w galaktyce nie kwestionuje reputacji Bothan jako szpiegów. Posiadają oni doskonałą siatkę wywiadowczą obejmującą całą galaktykę. Wiesz, z Bothan Spynet wywodził się Borsk Fey’lya, przewodniczący Nowej Republiki. Jak postępować? Bothanie z upodobaniem zajmują się polityką. Chcą wysokich stanowisk…

Przestrzeń Huttów Plus. Kontrolowany przez Huttów obszar nigdy nie podlegał jurysdykcji rządu galaktycznego. Ale sami Huttowie od niepamiętnych czasów są istotną częścią galaktycznej gospodarki. Na tyle istotną, że wywierają duży wpływ na politykę planet leżących poza ich astrograficznym Regionem. Chodzi w szczególności o planety tzw. Klinu, gdzie Huttowie opanowali najbogatsze złoża cennych surowców. Jak postępować? Przymknąć oczy na nielegalne interesy Huttów. Razem z nimi czerpać korzyści z handlu przyprawą.

Sektor Seswenna Plus. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych obszarów galaktyki, leżący na przecięciu Rimmańskiego Szlaku Handlowego oraz Hydiańskiej Drogi. Silnie uprzemysłowione Eriadu jest jednocześnie największym portem kosmicznym i stolicą Zewnętrznych Odległych Rubieży. Do strefy gospodarczej Seswenny można zaliczyć cały obszar od Sullust do Sluis Van z Omwatem i Dorvallą. Wielki potencjał dominium Tarkina dorównuje nawet zagłębiu K-B-N. Jak postępować? Posadzić sojusznika na fotelu gubernatora.

Gromada Tion Plus. Generalnie końcówka Perlemiańskiego Szlaku Handlowego. Ewenement na skalę galaktyczną; gdy jeden lider upada, drugi zajmuje jego miejsce. Dzięki temu obszar jest stałym „mocarstwem”. Przed powstaniem Republiki dominowały planety związane z Ximem: Argai, Desevro, Tion. Gdy nastały czasy rządu galaktycznego, przez wiele wieków prym, dzięki Jedi, wiódł Ossus. Później rolę lidera przejmowały kolejno: Murkhana, Lianna, Mon Calamari. Jak postępować? Dać gwarancje liderowi, że nie pozwolisz mu upaść.

Sektor Braxant Plus. Braxant to nie tylko sektor; to również trasa nadprzestrzenna. Znajduje się na niej wiele planet, które uchodzą za najlepiej ufortyfikowane w galaktyce. Każdy rozsądny przywódca ma miejsce, w którym może znaleźć schronienie podczas odwrotu. No i nie chcesz chyba, żeby w ręce Twoich wrogów wpadły fortece (Borosk, Bastion), stocznie (Yaga Minor, Jaemus), centra gospodarcze (Entralla, Muunlist) lub uznane centra szkoleniowe (Prefsbelt). Nie chcesz. Jak postępować? Starannie wybierać oficerów do Braxant.

Sektor Wspólny (opcjonalnie). Przyjrzeliśmy się całej znanej galaktyce. Przynajmniej tej tworzącej Sojusz Galaktyczny. Poza nim został jeszcze Sektor Wspólny zlokalizowany w Ramieniu Tingel. Właściwie nie musisz zabiegać o jego poparcie. Ale nie lekceważ go. Istnieją dwa powody, dla których nie powinieneś tego robić. Pierwszy: flota sektora Wspólnego nie ucierpiała przez Yuuzhan, a w jej skład wchodzi 250 niszczycieli klasy Victory. Drugi: Mają Cybot Galactica. Jak żyć bez 3PO? Jak postępować? CSA są pazerni na kredyty.

Pewnie myślałeś, że Imperator nie dzieli się z nikim władzą. Ale czy to znaczy, że nie warto nim być?

Written by Roan