„George Lucas. Gwiezdne Wojny i reszta życia” – recenzja

Na fali popularności powrotów największych hitów dzieciństwa naszych rodziców, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać nieskończone ilości publikacji o Gwiezdnych Wojnach. Mają przed sobą wielkie zadanie – przybliżyć laikom fenomen uniwersum Star Wars, a jednocześnie przygotować fanów na nadejście nowej ery: Gwiezdnych Wojen pod egidą Disneya. Wszelkiej maści poradniki, przewodniki oraz albumy masowo pojawiają się na półkach sklepowych, swoją ilością przytłaczając nawet najbardziej wyrobionych czytelników. Jak w tej powodzi treści, fan Gwiezdnych Wojen może znaleźć coś dla siebie? I dlaczego właśnie po biografię George’a Lucasa warto sięgnąć w pierwszej kolejności?

george-lucas_okladka_front

Oczywiście, przez osobę autora. Brian Jay Jones odznaczył się już na polu czytelnictwa, otrzymując za swoją biografię Jima Hensona Goodreads Choice Award oraz kilka innych wyróżnień. W dodatku trafił mu się temat dotąd dość skromnie eksploatowany. George Lucas, legendarny twórca Gwiezdnych Wojen, w takim samym stopniu znienawidzony jak i uwielbiany przez fanów okazał się być, całkiem niespodziewanie, tematem bardzo wdzięcznym, nie tylko ze względu na jego największe życiowe dzieło.

Jay Brian Jones podchodzi do każdego podejmowanego zagadnienia bardzo profesjonalnie. Dogłębną analizę postaci rozpoczyna od historii rodzinnego miasteczka Lucasa, przez dzieje jego dziadków i rodziców, relacje z rodzeństwem i problemy w szkole. Wszystko to oparte na źródłach, do których często i chętnie sięga autor, co tylko utwierdza czytelnika w przekonaniu, że obcuje z porządną robotą dziennikarską i może zaufać informacjom umieszczonym w książce.

Ale wartości książki biograficznej czytelnik najczęściej nie upatruje w rzetelności zebranych informacji, ale raczej w przyjemności, którą odczuwa podczas czytania. I taka przyjemność zostaje mu zaoferowana. Główny nacisk położony jest tu oczywiście na życiowe dzieło Lucasa, którym bezsprzecznie są Gwiezdne Wojny. Anegdotki z planu, ciekawostki związane z techniczną stroną kręcenia, tak zaawansowanego jak na owe czasy, filmu science fiction i zebrane komentarze reżysera tworzą barwny kalejdoskop układający się w spójną całość, z której wyłania się postać genialnego reżysera. Czytając o jego reakcji na piętrzące się trudności i kolejne przeszkody stojące na drodze w realizacji swojej wizji zaczynamy poznawać Lucasa jako człowieka, a nie ikonę kina.

Mimo jej objętości, książkę czyta się niezwykle przyjemnie. Autor stara się uczciwie dobierać fakty z życia George’a, kładąc nacisk na Gwiezdne Wojny, ale podchodząc rzetelnie do innych aspektów jego życia. Paradoksalnie jest to z początku największa wada książki. Zanim czytelnik dotrze do tego co w gruncie rzeczy najbardziej go interesuje musi przebrnąć przez kilkadziesiąt stron historii dziadka, ojca oraz ciekawostek z sięgających XIX wieku dziejów miasteczka, w którym od pokoleń mieszkała rodzina Lucasów. Częste sięganie do źródeł, wywiadów i dokumentów doskonale sprawdza się, gdy mamy do czynienia z fascynującym nas tematem, ale w przypadku historii Modesto w Kalifornii, trudno wykrzesać z siebie podobne zainteresowanie. Nie należy jednak zrażać się tym pozornym falstartem, gdyż cała reszta dzieła dostarcza spodziewanej rozrywki i w pełni uzasadnia pozycję Jaya Briana Jonesa w środowisku biografów.

Książkę można z czystym sumieniem polecić każdemu, kto choć trochę interesuję się kinem, szczególnie efektami specjalnymi oraz ewolucją, jaką przeszła kinematografia od początku swojego istnienia. Nie trzeba być fanem Gwiezdnych Wojen, żeby z przyjemnością oddać się czytaniu, jednak na pewno dla osoby, która wychowała się na losach Luke’a Skywalkera będzie to prawdziwa podróż sentymentalna.

Dagmara „Nelani” Wasilewska

Comments are closed.